/
/
Na jakim gruncie można posadowić dom?
Na jakim gruncie można posadowić dom?

Na jakim gruncie powinien być posadowiony dom?

Chcemy wybudować dom w określonej okolicy: trzeba tylko znaleźć i zakupić odpowiedni grunt i można marzyć o wbiciu pierwszej łopaty pod fundamenty. Jaki jednak grunt jest klasyfikowany jako ten, na którym stanie dom?

Definicję można znaleźć w wykładni Naczelnego Sądu Administracyjnego: gruntem pod budowę budynku mieszkalnego nazywamy taki grunt, na którym ma zostać postawiony budynek, a więc nie jakikolwiek kawałek ziemi, lecz taki, na którym realnie można przeprowadzić budowę. Jednocześnie o przeznaczeniu gruntu pod budowę mają decydować dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków. Tym samym o charakterze gruntu świadczy wskazanie na jego przeznaczenie, nadane mu w planie zagospodarowania przestrzennego (bo o ile dane z ewidencji przedstawiają istniejący stan faktyczny, to plan mówi o planowanym przeznaczeniu), bądź przedstawienie dotyczącej tego terenu decyzji o warunkach zabudowy, która przy braku planu zagospodarowania przestrzennego określa sposób zagospodarowania i zabudowy terenu.

Grunt powinno się obejrzeć przed zakupem, przy czym trzeba zdawać sobie sprawę, że poszczególne pory roku wskażą różne jego cechy: latem przekonamy się o zacienieniu działki, wiosną i jesienią sprawdzimy, czy teren jest podmokły, a jesienią i zimą – jaki jest stan dróg dojazdowych. Nie czekając jednak cały rok na pełen obraz sytuacji warto choćby zajrzeć na nią w różnych porach dnia, by ocenić nasłonecznienie.

Zwracamy uwagę także na rozmiar działki i jej kształt, bo od tego będzie zależała wielkość i typ budynku, jaki chcemy postawić. Optymalną, by zachować wymagane prawem odstępy od budynku, będzie działka o szerokości 22 mm.

Przy pracach ziemnych ważna będzie też informacja o rodzaju gleby, a także o jej klasie (w ewidencji gruntów i budynków) – o ile działka nie jest już oznaczona jako budowlana. Ta ostatnia wiedza pozwoli nam później nie tracić sił i środków na np. odrolnienie gruntu. A o to, czy mamy do czynienia z działką budowlaną, i jakiego rodzaju domy możemy na niej budować, a jakich nie, dowiemy się najlepiej w miejscowym urzędzie gminy.

Przed wyborem działki dobrze jest też poprosić geologa o badanie gruntu, by mieć pewność, że teren nie jest podmokły i czy będziemy mogli wybudować pod nim piwnicę.

Kolejną istotną sprawą jest obecność drogi dojazdowej i jej status – czy jest to droga publiczna, czy prywatna. Najlepiej oczywiście mieć działkę z bezpośrednim dostępem do drogi publicznej, najlepiej gminnej (łatwiej wówczas o uzyskanie pozwolenia na bezpośredni wyjazd na drogę niż w przypadku dróg powiatowych i wojewódzkich). Gdyby do działki nie było bezpośredniego dojazdu, to trzeba dojść do porozumienia z właścicielem sąsiedniego gruntu, który taki dostęp ma, by ustanowić służebność przejazdu i przechodu. Przy okazji drogi – zwróćmy uwagę na to czy jest ona asfaltowa, czy tylko utwardzona, czy łatwo pokrywa się błotem, czy nie będzie kłopotliwa do odśnieżania itp.

Sam grunt, do którego zakupu się przymierzamy, musi mieć dla nas jasną sytuację także pod względem obecności mediów na nim, bądź możliwości ich doprowadzenia (by nie okazało się, że przyłącza są zbyt oddalone, a doprowadzenie mediów od nich mocno podniesie koszt inwestycji), pod względem faktycznego stanu prawnego (czy nie jest obciążony kredytem poprzedniego właściciela, czy zastawem). Sprawdźmy przy tym w miejscowym planie zagospodarowania lokalnego, jakich możemy mieć sąsiadów, by nie okazało się, że za dwa lata pod naszymi oknami ruszy budowa autostrady.

Print Friendly, PDF & Email