/
/
Na co zwrócić uwagę kupując nieruchomość na rynku pierwotnym?
Na co zwrócić uwagę kupując nieruchomość na rynku pierwotnym?

Kupno domu lub mieszkania kupowanego od dewelopera na rynku pierwotnym nie jest już od końca kwietnia 2012 roku wyzwaniem i ryzykiem utraty oszczędności życia i pieniędzy z kredytu.

Obowiązująca bowiem od tamtego dnia ustawa deweloperska narzuca deweloperom określone zasady postępowania, a jednocześnie chroni interes nabywców, zmniejszając u nich ryzyko utraty zgromadzonych środków. Otwarty rachunek powierniczy, umowa przedwstępna w formie aktu notarialnego i obowiązek sporządzenia prospektu informacyjnego z określonymi informacjami dla nabywcy sprawiają, że ten ostatni może czuć się bezpieczniej i pewniej przy podejmowaniu decyzji. To są jednak walory, które pojawiają się już na późnych etapach finalizowania umowy kupna – sprzedaży. Na co zatem zwracać uwagę na początku, gdy dopiero szukamy mieszkania lub domu od dewelopera?

Przede wszystkim mierzmy siły na zamiary: podjęliśmy decyzję o zakupie i teraz musimy znaleźć mieszkanie lub dom, a także źródło finansowania jej realizacji. Na pierwszym miejscu właściwie powinniśmy postawić owo źródło, bo od tego, jakimi sumami będziemy dysponować, będziemy mogli kupić, lub wybudować określony dom. Innymi słowy, ustalamy bank, w jakim weźmiemy kredyt, i warunki przydzielenia tego ostatniego.

Sprawdźmy też – i żądajmy odpowiedzi na ten temat od dewelopera, jakie są możliwości dojścia i dojazdu od drogi publicznej do tego miejsca, zarówno za pośrednictwem transportu samochodowego, transportu publicznego (tramwaje i autobusy), jak i pieszo. Nieraz będziemy bowiem musieli z nich skorzystać, a nie każda rodzina dysponuje kilkoma samochodami, by uniknąć zmian planów, bo trzeba kogoś podwieźć lub przywieźć.

Szykując się do zakupu mieszkania na rynku pierwotnym, raczej nie mamy szansy, by skonsultować się z innymi – w domyśle poprzednimi – lokatorami domu. Mimo to sprawdźmy, jak tu się będzie żyło: czy w pobliżu są lasy, jeziora, obiekty rekreacyjne, ale też szkoły, szpitale, sklepy. Obowiązkowo trzeba upewnić się co do tego zapoznając się z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego – w urzędzie gminy lub wojewódzkim. Tam dowiemy się, czy w sąsiedztwie planowanego naszego domu nie pojawią się niedługo inwestycje w rodzaju dróg, linii kolejowych, czy spalarni śmieci.

Od dewelopera powinniśmy domagać się planu zagospodarowania i zabudowy osiedla, by z nich dowiedzieć się, czy otoczenie naszego planowanego domu będzie faktycznie takie, jak na wizualizacjach, czy też zamiast zieleni w przyszłości deweloper nie planuje postawienia np. kolejnego budynku wielorodzinnego, tuż pod oknami tego, w którym planujemy kupić mieszkanie.

Zwróćmy także w tym projekcie zagospodarowania terenu uwagę na układ dróg na osiedlu – by nasze okna nie wychodziły wprost na ruchliwą główną drogę, na położenie sklepów i przystanków komunikacji publicznej – by nie były za bardzo oddalone, na obiekty osiedlowej infrastruktury, których sąsiedztwo może nie należeć do najmilszych, czyli na sieć wysokiego napięcia, czy przepompownię ścieków, a także na położenie naszego domu wobec otoczenia – by nie był w najniższym miejscu, narażonym na zalanie po ulewnych deszczach i potencjalnej awarii odwodnienia.

Przy kupnie domu nie wahajmy się pytać o rozszerzenie informacji z prospektu informacyjnego – dlaczego zastosowano takie, a nie inne materiały budowlane (warto poprosić o atesty i certyfikaty tych materiałów), jak zmierzono powierzchnię mieszkalną: czy brano pod uwagę wewnętrzny obrys już wyprawionych ścian, i czy w trakcie budowy nie było wypadków na budowie, związanych z uszkodzeniem budynku – tu poprośmy do wglądu o kopie dziennika budowy. I szykując się do podpisania umowy z deweloperem poprośmy o pisemne zapewnienie gwarancji, że naprawi potencjalne usterki w określonym czasie na swój koszt.

Print Friendly, PDF & Email