/
/
Budownictwo senioralne
Budownictwo senioralne

Budownictwo senioralne wbrew mało marketingowej nazwie niesie duży potencjał dla rynku mieszkaniowego. Najprościej można powiedzieć, że pojęcie to związane jest z koniecznością wybudowania mieszkań o określonych parametrach dla bardzo dużej – a przyszłościowo dla coraz większej grupy klientów, z jednoczesnym uwolnieniem na rynek lokali dotąd zajmowanych przez tych użytkowników.

Z raportu ekspertów firmy REAS, zatytułowanego „Budownictwo senioralne w Polsce – perspektywy rozwoju” wynika, że starsze pokolenie, umownie przyjmowane jako grono osób powyżej 60-tego roku życia, będzie w ciągu najbliższych lat potrzebowało zaspokojenia potrzeby mieszkaniowej – lokali mniejszych metrażowo, łatwiejszych do utrzymania, do tego ulokowanych na parterze, albo wyposażonych w windę, i pozbawionych barier architektonicznych.

Seniorów jest coraz więcej, bo liczne pokolenie „powojenne” wkracza w wiek powyżej sześćdziesiątego roku życia, a jednocześnie tego wzrostu nie równoważy liczba urodzeń. Dość powiedzieć, że według Głównego Urzędu Statystycznego, którego dane były podstawą wspomnianego raportu, w roku 2020, reprezentantów tej grupy wiekowej będzie w społeczeństwie polskim 20 procent, a w 2030 roku – już jedna trzecia wszystkich mieszkających w Polsce obywateli.

Ci ludzie mają, bądź niedługo będą mieli, konkretne potrzeby mieszkaniowe, które już teraz wymagają reakcji od rynku. I deweloperzy, bądź organizacje społeczne wyczuwają ten trend, coraz bardziej planując inwestycje pod kątem ich potrzeb. Seniorzy zatem liczą się z tym, że z wiekiem ich możliwości utrzymania dotychczasowych mieszkań będą mniejsze. Trudniej będzie im dogrzać zimą dużą powierzchnię, a do tego zmniejszą się ich możliwości fizyczne i nie będą mogli np. codziennie kilkakrotnie wspinać się po schodach na piętro.  Szczególnie, jeśli teraz mieszkają w dużych powierzchniowo i wysokich lokalach w np. starych kamienicach, gdzie dodatkowo przeważnie nie ma windy, a schody są wysokie i nieraz kręte. Ludzie, którzy dotąd dobrze sobie radzili z kilkakrotnym pokonywaniem schodów w ciągu dnia, teraz będą potrzebowali mieszkań na parterze, albo takich, do których dojadą windą.

Ten trend widać już w miastach – przykładem tego jest Poznań, w którym polityka senioralna odgrywa coraz większą rolę: planowane są budynki wielorodzinne, w których część mieszkań jest już dedykowana seniorom. Jednocześnie zakłada się, że ci seniorzy będą zwalniali swoje mieszkania w budynkach komunalnych. Tym samym można już ocenić, jakie mieszkania trafią do puli do przydziału, jakie remonty trzeba w nich wykonać i jaką cenę można za nie będzie uzyskać. I nie są to wtedy mieszkania tanie – bo są związane z najlepszą lokalizacją, z budynkami starymi, ale dobrej jakości, do tego remontowanymi, z dużą powierzchnią i niejednokrotnie nawet ciekawymi rozwiązaniami architektonicznymi sprzyjającymi doświetleniu, jakich dziś brakuje w nowym budownictwie.

Trendy w budownictwie, związane z polityką senioralną są więc takie: uruchomić budowę mieszkań relatywnie tanich, niewielkich, ale wyposażonych we wszystkie podstawowe media, w lokalizacji związanej z komunikacją miejską, ale też z miejscami parkingowymi, w budynkach sąsiadujących z zielenią i w spokojnej okolicy. Takich mieszkań będzie potrzeba coraz więcej. Z drugiej strony, rynek może się przygotowywać na przyjęcie i adaptację mieszkań używanych, za to w dobrej lokalizacji i o ciekawych walorach. Rynek pierwotny potrzebuje mieszkań, podczas gdy rynek wtórny jest i będzie zasilany coraz większą ich liczbą. Można bardziej spodziewać się, że prognozy GUS-u wpłyną na ożywienie budownictwa, niż, że coraz większa grupa potencjalnych inwestorów, już posiadających mieszkania obawia się ryzyka i przez swój coraz większy udział procentowy w strukturach społeczeństwa wpłynie na spowolnienie obrotu mieszkaniami w ogóle.

Print Friendly, PDF & Email